
„Pokój wam” (J 20,19)
Umiłowani Bracia w Kapłaństwie Jezusa Chrystusa,
Najdroższe Siostry i Bracia, umiłowane Dzieci Boże, Pielgrzymi Nadziei.
Staję dziś przed Wami jako Wasz duchowy ojciec, jako Wasz pasterz. Staję z sercem, przepełnionym bólem z powodu braku pokoju w naszym życiu, ale też przepełnionym nadzieją płynącą z tajemnicy pustego grobu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Przeszliśmy wspólnie dzięki łasce Bożej drogę Wielkiego Postu, drogę prawdy, drogę krzyża, drogę, na której Bóg dotykał tego, co w nas najbardziej ukryte, kruche, bolesne i zranione. To była droga medytacyjnej ciszy, w której mogliśmy lepiej usłyszeć głos Boga niż samych siebie. Tegoroczny Wielki Post nie był drogą łatwą, ale jednak konieczną, abyśmy dzisiaj, w ten przepiękny poranek wielkanocny, mogli stanąć w prawdzie wobec naszego własnego życia.
I właśnie do takiego świata, do takiego Kościoła, do takich serc otwartych na Bożą łaskę przychodzi dziś Zmartwychwstały Chrystus. Przychodzi również w tym orędziu wielkanocnym. Zmartwychwstały Pan nie czeka, aż staniemy się doskonali. Staje pośród nas takimi, jakimi jesteśmy – z naszym lękiem, zamknięciem, niepewnością i ciągle jeszcze grzesznymi.
„Pokój wam” – oto pierwsze słowa zmartwychwstałego Chrystusa, pierwsze słowa wielkanocnego orędzia skierowanego do rodzaju ludzkiego, do tych wszystkich, którzy w każdym narodzie i pokoleniu w ten święty poranek pochylają się nad tajemnicą Jego pustego grobu.
Te słowa, to nie zwykłe pozdrowienie ani życzenie wypowiedziane na początek spotkania z Apostołami i z uczniami. To jest wielki dar. To jest łaska, która może ocalić nasze życie i przyszłość całego świata.
Umiłowane Siostry i Bracia
W ten radosny poranek wielkanocny, kiedy gromadzimy się w świątyniach by na wzór Marii Magdaleny, świętych Niewiast i Apostołów oczekiwać spotkania ze zmartwychwstałym Panem, nie możemy już udawać i ukrywać przed Bogiem, że wszystko wokół nas jest w dobrym porządku. Widzimy świat, który na naszych oczach coraz bardziej się rozpada. Widzimy narody, które zamiast lemieszy do pługa przygotowującego ziemię pod zbiór ziarna na chleb, szykują się do wojny, zbrojący się przeciwko innym narodom. Słyszymy słowa pełne nienawiści zamiast dialogu. Widzimy rodziny, które przestają ze sobą rozmawiać, i serca, które uczą się żyć bez Boga. Coraz więcej w naszym życiu jest lęku, coraz więcej gniewu, coraz więcej nieufności. Człowiek współczesny posiada wiele, ale jednocześnie traci to, co najważniejsze, pokój serca.
Dlatego mówię to dziś jako Wasz pasterz: świat nie stoi jedynie na progu kryzysu politycznego czy gospodarczego. Świat stoi na progu utraty własnej duszy.
Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego świat, który deklaruje wolę życia w pokoju, jednocześnie nie chce przyjąć pokoju Chrystusa? Dzieje się tak ponieważ pokój, którym jesteśmy obdarowani przez Chrystusa w ten wielkanocny poranek nie jest wygodny. On nie jest powierzchownym spokojem ani chwilowym rozejmem, tak często zawieranym na chwilę przez zwaśnione strony. Pokój Chrystusa wymaga przebaczenia, które często boli. Wymaga pokory, która uderza w naszą pychę i wymaga prawdy, która obnaża nasze życie i nasze codzienne wybory.
Dlatego tak często świat i dzisiejszy człowiek odrzucają pokój ofiarowany przez Chrystusa, bo woli bardziej żyć w nieustannym napięciu niż mierzyć się z prawdą. Woli za wszelką cenę zawsze mieć rację niż ustąpić czy pojednać się z drugim człowiekiem. Woli zwyciężać drugiego człowieka niż zwyciężyć własny grzech. Dlatego tak trudno współczesnemu światu przyjąć słowa Zmartwychwstałego: „Pokój wam”.
Najmilsi
A jednak mimo ciągłych naszych niedoskonałości, waśni i niezliczonych uchybień, z grobu Chrystusa nie wychodzi gniew, nie wychodzi osąd, ani rządza zemsty. Z grobu wychodzi pokój. To jest pierwsze słowo Zmartwychwstałego Pana. Pierwszy dar i pierwsza łaska. Bóg wie, że bez pokoju nie będzie miłości, nie będzie jedności i nie będzie przyszłości dla człowieka i świata.
Umiłowane Dzieci Boże
Przepełnieni radością i nadzieją płynącą z tajemnicy pustego grobu i zmartwychwstania Chrystusa uświadamiamy sobie w pokorze, że nie zdołamy w pojedynkę zmienić tego co się dzieje w dzisiejszym świecie. Ale nie zapominajmy, że możemy zmienić jego początek. Bo pokój nie zaczyna się na wielkich zgromadzeniach narodów ani w decyzjach politycznych. Pokój zaczyna się w sercu każdej i każdego z nas, w sercu człowieka. Zaczyna się w naszej decyzji. Zaczyna w przebaczeniu, które często dokonuje się w ciszy.
Dlatego w ten piękny poranek zmartwychwstania Pańskiego proszę Was jako Wasz duchowy ojciec i pasterz: przyjmijcie pokój Chrystusa. Mężu słuchający Chrystusa, przebacz żonie. Żono, wróć sercem do swego męża. Rodzicu, przytul swoje dziecko, zanim je osądzisz. Kochane Dziecko, spróbuj zrozumieć swoich rodziców, którzy Cię kochają, ale nie myślą tak błyskotliwie i liberalnie jak Ty.
Umiłowane Siostry i Bracia, Dzieci Boże, zatrzymajmy spiralę chłodu, zatrzymajmy słowa, które ranią, zatrzymajmy budowę muru, który rośnie między nami. Bo jeśli nie zatrzymamy wojny rodzącej się w naszych sercach, nie zatrzymamy jej nigdzie indziej.
Proszę uświadommy sobie jasno, stojąc przy pustym grobie Chrystusa, że jeśli świat nie przyjmie pokoju Chrystusa, będzie coraz bardziej pogrążał się w chaosie. Ale jeśli choć jedno serce przyjmie pokój Chrystusa w ten poranek wielkanocny i postanowi go rozszerzać w gronie swoich bliskich, wtedy zaczniemy żyć prawdziwym pokojem Bożym, bo Bóg zawsze zaczyna od małych rzeczy, od jednego serca, od jednego „tak”.
Niech więc ta Wielkanoc 2026 nie będzie tylko kolejną zaliczoną religijną uroczystością. Niech stanie się prawdziwym początkiem. Niech pokój Chrystusa zamieszka w Waszych sercach, uzdrowi Wasze relacje i przemieni Wasze życie.
Umiłowani, z całego serca jako Wasz ojciec i pasterz, proszę Boga za Was. Niech Zmartwychwstały Chrystus stanie dziś pośród Was w Waszych domach i wypowie nad Wami swoje święte słowo: „Pokój wam”.
Niech ten pokój uciszy burze Waszych serc. Niech uleczy to, co poranione. Niech pojedna to, co podzielone, i da Wam siłę, by żyć inaczej, lepiej i prawdziwie, głęboko i w zjednoczeniu z Bogiem.
Na ten święty czas Zmartwychwstania Pańskiego z serca Wam błogosławię. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał i przynosi nam pokój. Alleluja!
Wasz + Biskup Adam
Pierwszy Biskup Kościoła
Dodaj komentarz